Rodzic nagle osuwa się na podłogę, nie odpowiada na pytania i nie reaguje na wołanie. Dla kilkuletniego dziecka jest to sytuacja wyjątkowo trudna. Przedszkolak może nie rozumieć, co się wydarzyło, pomyśleć, że mama lub tata śpi, albo ze strachu schować się w innym pokoju. Może jednak również skutecznie wezwać pomoc — pod warunkiem że wcześniej dowie się, co powinien zrobić.
Dziecko nie musi znać zasad pierwszej pomocy tak dobrze jak dorosły. Nie powinno samodzielnie diagnozować omdlenia, podnosić rodzica ani wykonywać skomplikowanych czynności ratowniczych. Jego najważniejszym zadaniem jest zawołanie dorosłego, zadzwonienie pod numer 112 i wykonywanie poleceń operatora.
Omdlenie i utrata przytomności są sytuacjami, które można zgłaszać pod numerem alarmowym 112. Podczas rozmowy należy podać miejsce zdarzenia, krótko opisać sytuację, odpowiadać na pytania i nie rozłączać się, dopóki operator nie pozwoli zakończyć połączenia.
Omdlenie czy poważniejsza utrata przytomności?
Omdlenie jest zazwyczaj krótkotrwałe. Osoba może nagle stracić kontakt z otoczeniem, upaść, a po chwili odzyskać przytomność. Dziecko nie jest jednak w stanie ocenić, czy rodzic rzeczywiście tylko zemdlał, czy doszło do poważniejszego zdarzenia, na przykład zaburzenia pracy serca, udaru, urazu głowy, zatrucia albo nagłego spadku poziomu cukru.
Dlatego przedszkolak powinien otrzymać prostą zasadę:
Jeżeli mama, tata lub inny dorosły leży, nie odpowiada i nie daje się obudzić, trzeba natychmiast szukać pomocy.
Nie warto uczyć dziecka rozróżniania rodzajów utraty przytomności. W stresie łatwo pomyli ono objawy albo będzie czekało zbyt długo, zastanawiając się, czy sytuacja jest „wystarczająco poważna”. W przypadku osoby nieprzytomnej liczy się szybkie wezwanie pomocy.
Najprostsza instrukcja dla dziecka: zawołaj, wołaj o pomoc, zadzwoń pod 112
Procedura dla przedszkolaka powinna składać się z kilku prostych i zawsze wykonywanych w tej samej kolejności czynności.
1. Najpierw sprawdź, czy możesz bezpiecznie podejść
Dziecko powinno wiedzieć, że nie może podchodzić do rodzica, jeżeli obok znajduje się ogień, dużo dymu, rozbity przewód elektryczny, rozsypane szkło albo inny widoczny przedmiot, który może je zranić.
W takiej sytuacji nie powinno próbować ratować dorosłego samodzielnie. Ma odejść od zagrożenia, zawołać inną osobę i zadzwonić pod numer 112.
W większości domowych omdleń otoczenie będzie jednak bezpieczne i dziecko będzie mogło podejść do rodzica.
2. Zawołaj rodzica i delikatnie dotknij jego ramienia
Dziecko może powiedzieć głośno:
„Mamo, słyszysz mnie?”
„Tato, obudź się!”
„Czy wszystko dobrze?”
Może także delikatnie dotknąć lub lekko potrząsnąć rodzica za ramię. Nie powinno mocno nim szarpać, uderzać go w twarz ani polewać wodą.
Jeżeli rodzic nie odpowiada, nie otwiera oczu i nie reaguje w zwykły sposób, dziecko powinno przejść do następnego kroku.
3. Głośno wołaj o pomoc
Przedszkolak powinien kilka razy zawołać:
„Pomocy! Mama się nie budzi!”
„Pomocy! Tata leży i nie odpowiada!”
Jeżeli w domu jest drugi rodzic, starsze rodzeństwo, dziadek, babcia lub inna dorosła osoba, dziecko powinno natychmiast ich przyprowadzić.
Jeżeli mieszkanie jest puste, ale dziecko zna zaufanego sąsiada, może zapukać do jego drzwi. Nie powinno jednak schodzić samo na ulicę ani oddalać się od domu. Gdy w mieszkaniu znajduje się telefon, najważniejsze jest wykonanie połączenia pod numer 112.
4. Zadzwoń pod numer 112
Numer 112 jest bezpłatnym numerem alarmowym działającym w Polsce i na terenie Unii Europejskiej. Służy do zgłaszania nagłych sytuacji zagrażających zdrowiu, życiu lub bezpieczeństwu.
Dziecko powinno nauczyć się wybierać cyfry:
jeden – jeden – dwa
Warto używać właśnie takiego sposobu mówienia, a nie „sto dwanaście”. Trzy osobne cyfry są dla małego dziecka łatwiejsze do zapamiętania i odpowiadają temu, co musi nacisnąć na klawiaturze telefonu.
Jeżeli telefon jest zablokowany, na ekranie blokady zwykle znajduje się przycisk służący do wykonania połączenia alarmowego. Jego nazwa i położenie mogą się różnić w zależności od modelu urządzenia. Rodzic powinien wcześniej pokazać dziecku, gdzie znajduje się ta funkcja na telefonach używanych w domu.
Podczas ćwiczeń nie należy nawiązywać prawdziwego połączenia z numerem 112. Można dojść do ekranu wybierania numeru, ale nie wolno zatwierdzać połączenia. Nieuzasadnione telefony zajmują linię potrzebną osobom znajdującym się w rzeczywistym zagrożeniu.
5. Powiedz operatorowi, co się stało i gdzie jesteś
Dziecko nie musi używać medycznych określeń. Wystarczy proste zdanie:
„Moja mama leży na podłodze i nie odpowiada.”
Może także powiedzieć:
„Tata się przewrócił i nie chce się obudzić.”
„Jestem sam z mamą. Mama nic nie mówi.”
„Dziadek leży i nie otwiera oczu.”
Następnie powinno podać adres. Najważniejsze informacje to:
- miejscowość;
- nazwa ulicy;
- numer domu lub bloku;
- numer mieszkania;
- piętro;
- kod do bramy, jeżeli jest potrzebny;
- imię dziecka;
- informacja, że dziecko jest samo z nieprzytomną osobą.
Podanie dokładnego miejsca zdarzenia jest jednym z najważniejszych elementów rozmowy z numerem alarmowym. Operator będzie zadawał dodatkowe pytania, aby ustalić rodzaj potrzebnej pomocy.
Przykładowa rozmowa dziecka z operatorem 112
W czasie domowych ćwiczeń można przeprowadzić następującą rozmowę:
Operator: Numer alarmowy 112. Co się stało?
Dziecko: Moja mama leży na podłodze i nie odpowiada.
Operator: Gdzie jesteś?
Dziecko: W Łodzi, przy ulicy Przykładowej 10, mieszkanie 15.
Operator: Jak masz na imię?
Dziecko: Mam na imię Zosia.
Operator: Czy mama oddycha?
Dziecko: Nie wiem. Widzę, że rusza jej się brzuch.
albo:
Nie wiem, nie potrafię sprawdzić.
Operator: Czy ktoś dorosły jest z tobą?
Dziecko: Nie, jestem sama.
Operator: Zostań przy telefonie i rób to, co ci powiem.
Dziecko powinno wiedzieć, że może powiedzieć „nie wiem”. Nie musi zgadywać, czy rodzic oddycha, ile ma lat ani dlaczego upadł. Operator zada kolejne, prostsze pytania i wyjaśni, co należy zrobić.
Czy dziecko powinno sprawdzać oddech rodzica?
Kilkuletnie dziecko nie powinno otrzymywać skomplikowanego zadania polegającego na samodzielnej ocenie oddechu. Może jednak zostać nauczone prostego obserwowania, czy brzuch lub klatka piersiowa rodzica się poruszają i czy słychać zwykłe oddychanie.
Jeżeli operator zapyta o oddech, dziecko może odpowiedzieć:
- „rusza mu się brzuch”;
- „słyszę, że oddycha”;
- „wydaje dziwne dźwięki”;
- „nie rusza się”;
- „nie wiem”.
Nieprawidłowe, pojedyncze westchnienia, charczenie lub nieregularne odgłosy nie muszą oznaczać prawidłowego oddychania. Zgodnie z aktualnymi zasadami resuscytacji osoba, która nie reaguje i nie oddycha prawidłowo, wymaga natychmiastowego wezwania pomocy oraz rozpoczęcia resuscytacji przez osobę zdolną ją wykonać.
Od przedszkolaka nie należy jednak oczekiwać samodzielnego rozstrzygania tej kwestii. Najważniejsze jest szybkie połączenie z numerem 112 i wykonywanie instrukcji przekazywanych przez operatora.
Czy przedszkolak powinien układać rodzica w pozycji bocznej?
Nieprzytomną, prawidłowo oddychającą osobę dorosły ratownik może ułożyć w pozycji bezpiecznej, która pomaga utrzymać drożność dróg oddechowych i ogranicza ryzyko zachłyśnięcia.
Nie należy jednak wymagać tego od małego dziecka. Dorosły może być zbyt ciężki, a nieprawidłowa próba obracania go może skończyć się urazem dziecka albo pogorszeniem sytuacji, szczególnie jeśli rodzic wcześniej upadł, uderzył się lub doznał urazu kręgosłupa.
Przedszkolak powinien poruszyć rodzica tylko wtedy, gdy wyraźnie poleci mu to operator numeru alarmowego i będzie prowadził dziecko krok po kroku. W pozostałych przypadkach lepiej, aby dziecko pozostało obok, obserwowało rodzica i czekało na przyjazd pomocy.
Czego dziecko nie powinno robić?
Warto wyjaśnić przedszkolakowi, że niektóre działania znane z filmów lub przypadkowo zasłyszane od dorosłych mogą być niebezpieczne.
Dziecko nie powinno:
- wlewać rodzicowi wody do ust;
- podawać jedzenia, cukierków ani lekarstw;
- wkładać palców lub przedmiotów do ust rodzica;
- uderzać go po twarzy;
- mocno nim potrząsać;
- próbować podnosić go z podłogi;
- sadzać go na krześle;
- ciągnąć go za ręce lub nogi;
- przykrywać twarzy poduszką albo kocem;
- rozłączać się z numerem 112 bez pozwolenia;
- wychodzić samotnie na ulicę w poszukiwaniu pomocy.
Najważniejsze zdanie, które dziecko powinno zapamiętać, brzmi:
Nie muszę sam ratować mamy ani taty. Muszę szybko wezwać dorosłych, którzy potrafią pomóc.
Co zrobić, gdy rodzic odzyska przytomność?
Rodzic może obudzić się jeszcze przed wykonaniem telefonu albo w trakcie rozmowy z numerem alarmowym. Dziecko powinno wówczas powiedzieć operatorowi:
„Mama się obudziła.”
Nie należy samodzielnie kończyć połączenia. Operator zdecyduje, czy potrzebne są dalsze pytania, przekazanie zgłoszenia do ratownictwa medycznego albo inne działania.
Rodzic nie powinien gwałtownie wstawać. Dziecko może poprosić go, aby nadal leżał lub spokojnie usiadł. Następnie należy powiadomić innego dorosłego członka rodziny, sąsiada albo opiekuna.
Jeżeli rodzic ponownie traci przytomność, jest zdezorientowany, ma problemy z mówieniem, silny ból w klatce piersiowej, duszność, drgawki, krwawi lub doznał urazu podczas upadku, dziecko powinno ponownie zadzwonić pod 112, o ile połączenie zostało wcześniej zakończone.
Małe dziecko nie musi zapamiętywać wszystkich tych objawów. Można sprowadzić je do prostego komunikatu:
Jeżeli mama lub tata po obudzeniu nadal wygląda bardzo źle, nie mówi normalnie albo znowu upada, dzwoń pod 112.
Jak nauczyć przedszkolaka podawania adresu?
Samo zapamiętanie numeru 112 nie wystarczy. Dziecko powinno umieć powiedzieć, gdzie się znajduje. Nauka pełnego adresu może być jednak trudna, szczególnie w przypadku młodszych przedszkolaków.
Adres warto podzielić na krótsze części:
„Mieszkam w Łodzi.”
„Moja ulica to Kwiatowa.”
„Numer domu to dziesięć.”
„Mieszkanie numer piętnaście.”
Można ułożyć z niego krótką rymowankę albo piosenkę. Dobrym rozwiązaniem jest również przygotowanie domowej karty alarmowej, umieszczonej obok telefonu.
Karta alarmowa dla dziecka
Mam na imię: ………………………………….
Mieszkam w miejscowości: ………………………………….
Ulica: ………………………………….
Numer domu lub bloku: ………………………………….
Numer mieszkania: ………………………………….
Piętro: ………………………………….
Kod do bramy: ………………………………….
Telefon do zaufanej osoby: ………………………………….
Karta powinna znajdować się w stałym, łatwo dostępnym miejscu. Dziecko nie musi zabierać jej do przedszkola ani nosić na widoku poza domem.
Jak przygotować telefon na sytuację alarmową?
Rodzic powinien sprawdzić każdy telefon, z którego dziecko mogłoby skorzystać. Dotyczy to zarówno smartfona rodzica, jak i telefonu stacjonarnego lub starszego urządzenia pozostawionego w domu.
Należy pokazać dziecku:
- jak włączyć ekran;
- gdzie znajduje się przycisk połączenia alarmowego;
- jak wybrać cyfry 1, 1 i 2;
- jak włączyć tryb głośnomówiący;
- gdzie odłożyć telefon, aby nadal słyszeć operatora;
- że nie wolno samodzielnie kończyć rozmowy.
Warto także regularnie sprawdzać, czy interfejs telefonu nie zmienił się po aktualizacji systemu. Rodzic powinien sam przejść procedurę na zablokowanym ekranie i upewnić się, że potrafi ją później odtworzyć dziecku.
Czy dziecko powinno otworzyć drzwi ratownikom?
Podczas rozmowy dziecko powinno powiedzieć operatorowi, czy drzwi do mieszkania i wejście do budynku są zamknięte. Powinno również podać kod do domofonu, jeżeli go zna.
Operator może poprosić, aby dziecko odblokowało drzwi do mieszkania i wróciło do rodzica. W takim przypadku należy wykonać polecenie, ale nie wychodzić przed blok ani na ulicę.
Dziecko powinno wiedzieć, że po przyjeździe mogą pojawić się ratownicy medyczni, strażacy albo policjanci. Najbezpieczniejszą zasadą jest:
Otwieraj drzwi wtedy, gdy operator numeru 112 cię o to poprosi albo gdy wyraźnie słyszysz, że przyjechały służby ratunkowe.
Plan z zaufanym sąsiadem
Rodzice mieszkający sami z dzieckiem mogą wcześniej uzgodnić plan z konkretnym sąsiadem. Powinna to być osoba znana zarówno rodzicowi, jak i dziecku.
Przedszkolak musi dokładnie wiedzieć:
- do których drzwi może zapukać;
- jak nazywa się zaufany sąsiad;
- że może poprosić go o pomoc, gdy rodzic się nie budzi;
- że nie powinien chodzić po całym budynku ani prosić przypadkowych osób.
Plan warto wcześniej omówić z sąsiadem. Nie należy zakładać, że dziecko w stresie samo wybierze odpowiednią osobę.
Jak ćwiczyć bez straszenia dziecka?
Nauka reagowania na omdlenie rodzica nie powinna polegać na opowiadaniu dziecku o śmierci, ciężkich chorobach i katastrofach. Można przedstawić ją jako kolejną zasadę bezpieczeństwa — podobną do zapinania pasów, zatrzymywania się przed przejściem dla pieszych albo niewkładania palców do gniazdka.
Dobrym sposobem jest spokojna zabawa w rozmowę telefoniczną. Rodzic może położyć na podłodze misia i powiedzieć:
„Miś się przewrócił i nie odpowiada. Pokaż, co trzeba zrobić.”
Dziecko powinno:
- zawołać misia;
- wołać o pomoc;
- wziąć zabawkowy telefon;
- wybrać 112;
- powiedzieć, co się stało;
- podać swój adres;
- poczekać na dalsze polecenia.
Nie należy niespodziewanie udawać utraty przytomności. Takie ćwiczenie może silnie przestraszyć dziecko i sprawić, że cała nauka zostanie zapamiętana jako zagrożenie.
Wystarczy krótka powtórka co kilka miesięcy oraz po zmianie telefonu, adresu, kodu do bramy albo ustalonego zaufanego sąsiada.
Prosta rymowanka pomagająca zapamiętać procedurę
Dziecku łatwiej zapamiętać krótkie, rytmiczne zdanie niż rozbudowaną instrukcję:
Gdy rodzic leży, nie odpowiada,
wołam o pomoc — to ważna zasada.
Jeden, jeden, dwa wybieram,
mówię adres i pomoc wzywam.
Rymowankę można wydrukować i powiesić obok karty alarmowej.
Najczęstsze błędy rodziców
Uczenie wyłącznie numeru 112
Dziecko może znać numer, ale nie wiedzieć, gdzie znajduje się telefon, jak uruchomić ekran albo co powiedzieć po odebraniu połączenia. Trzeba przećwiczyć całą procedurę.
Zakładanie, że telefon zawsze będzie odblokowany
W sytuacji zagrożenia urządzenie może być zablokowane, leżeć w innym miejscu albo mieć inny układ ekranu niż telefon używany podczas wcześniejszej rozmowy. Dziecko powinno zobaczyć rzeczywisty ekran alarmowy.
Zbyt długa instrukcja
Przedszkolak nie zapamięta wielu wyjątków i objawów medycznych. Najważniejsza sekwencja to: zawołaj, wołaj o pomoc, zadzwoń pod 112, podaj adres i słuchaj operatora.
Straszenie konsekwencjami pomyłki
Dziecko nie powinno obawiać się, że zostanie ukarane za wezwanie pomocy w sytuacji, którą uznało za prawdziwe zagrożenie. Trzeba jednocześnie jasno wytłumaczyć, że numeru 112 nie używa się dla zabawy.
Brak powtórek
Jednorazowa rozmowa może nie wystarczyć. Dziecko potrzebuje krótkich, spokojnych powtórek, aby odpowiednia reakcja stała się znajomym schematem.
Najważniejsza instrukcja do zapamiętania
Jeżeli rodzic leży, nie odpowiada i nie można go obudzić, dziecko powinno:
- sprawdzić, czy może bezpiecznie podejść;
- głośno zawołać rodzica i dotknąć jego ramienia;
- wołać o pomoc innego dorosłego;
- zadzwonić pod numer 112;
- powiedzieć, że rodzic leży i nie odpowiada;
- podać dokładny adres;
- nie rozłączać się;
- wykonywać polecenia operatora;
- nie podawać rodzicowi jedzenia, wody ani leków;
- nie próbować samodzielnie go podnosić.
Przedszkolak nie musi zostać małym ratownikiem medycznym. Wystarczy, że potrafi rozpoznać brak reakcji, wezwać pomoc i pozostać na linii. W sytuacji zagrożenia te proste czynności mogą mieć ogromne znaczenie.
FAQ dla rodzica
Czy czteroletnie dziecko może skutecznie zadzwonić pod numer 112?
Tak, część czterolatków jest w stanie zapamiętać numer 112, opisać prostymi słowami sytuację i podać adres. Zależy to jednak od rozwoju dziecka, jego mowy, reakcji na stres oraz wcześniejszych ćwiczeń. Nie należy zakładać, że każdy przedszkolak poradzi sobie bez przygotowania.
Czy uczyć dziecko numeru 112 czy 999?
Najlepiej nauczyć przedszkolaka jednego numeru — 112. Jest łatwy do zapamiętania i służy do zgłaszania różnych nagłych zagrożeń. W Polsce w nagłych sytuacjach medycznych można również dzwonić pod numer 999, ale wymaganie zapamiętania kilku numerów może niepotrzebnie komplikować instrukcję.
Czy można zadzwonić pod 112 z zablokowanego telefonu?
Smartfony udostępniają funkcję połączenia alarmowego z ekranu blokady, ale jej nazwa i położenie zależą od urządzenia oraz wersji systemu. Rodzic powinien sprawdzić własny telefon i pokazać dziecku konkretną procedurę. Podczas nauki nie należy zatwierdzać prawdziwego połączenia.
Co dziecko powinno powiedzieć operatorowi jako pierwsze?
Najlepiej, aby powiedziało, co się stało i gdzie się znajduje, na przykład: „Mama leży i nie odpowiada. Jesteśmy przy ulicy Kwiatowej 10, mieszkanie 15”. Następnie powinno odpowiadać na pytania operatora.
Co zrobić, jeśli dziecko nie zna pełnego adresu?
Warto umieścić obok telefonu kartę z adresem, numerem mieszkania, piętrem i kodem do bramy. Jeżeli w prawdziwej sytuacji dziecko nie zna adresu, powinno powiedzieć operatorowi wszystko, co wie: nazwę miasta, wygląd budynku, pobliski sklep, przedszkole albo inne charakterystyczne miejsce.
Czy dziecko powinno sprawdzać tętno?
Nie. Sprawdzanie tętna jest trudne nawet dla wielu nieprzeszkolonych dorosłych. Przedszkolak powinien powiedzieć, czy rodzic reaguje oraz czy widzi ruchy brzucha lub klatki piersiowej. Jeśli nie potrafi tego ocenić, może powiedzieć operatorowi: „Nie wiem”.
Czy dziecko powinno wykonywać masaż serca?
Najważniejsze jest natychmiastowe wezwanie pomocy. Jeżeli operator uzna, że potrzebne są uciski klatki piersiowej, może spróbować poprowadzić dziecko. Nie należy jednak wcześniej obciążać przedszkolaka odpowiedzialnością za samodzielne wykonanie pełnej resuscytacji dorosłego.
Czy dziecko powinno ułożyć rodzica na boku?
Nie powinno robić tego samodzielnie, zwłaszcza gdy rodzic jest ciężki albo doznał urazu podczas upadku. Dziecko może podjąć taką próbę tylko wtedy, gdy operator numeru alarmowego wyraźnie je o to poprosi i dokładnie wyjaśni kolejne czynności.
Czy trzeba dzwonić pod 112, jeśli rodzic szybko się obudził?
Jeżeli rodzic odzyskał pełną świadomość, mówi normalnie i czuje się dobrze, dorosły może zdecydować o dalszym postępowaniu. Jeżeli jednak nadal jest zdezorientowany, bardzo słaby, ma duszność, ból w klatce piersiowej, uraz, drgawki albo ponownie traci przytomność, należy wezwać pomoc. Dziecko nie powinno samodzielnie oceniać objawów — ma powiadomić innego dorosłego.
Jak często ćwiczyć z dzieckiem wezwanie pomocy?
Wystarczy krótka, spokojna powtórka co kilka miesięcy. Ćwiczenie trzeba przeprowadzić ponownie po przeprowadzce, zmianie numeru mieszkania, kodu do bramy, telefonu lub ustalonego planu z sąsiadem.
Czy można podczas ćwiczenia naprawdę zadzwonić pod numer 112?
Nie. Numeru alarmowego nie wolno używać do prób i zabawy. Rozmowę należy odegrać za pomocą telefonu-zabawki, wyłączonego urządzenia albo bez zatwierdzania połączenia. Niepotrzebne zgłoszenia mogą blokować dostęp osobie, która rzeczywiście potrzebuje natychmiastowej pomocy.